sobota, 14 marca 2015

BORN PRETTY STORE

Czeeść ziomki! Witajcie, po długiej przerwie bez wpisów. Na dziś przygotowałam dla Was wpis z biżuterią z >BORN PRETTY STORE< . Ponad miesiąc temu dzięki uprzejmości Jenny, nawiązałyśmy współpracę i tak o to przyszła paczuszka z wybraną przeze mnie biżuterią. 

Wszystko było bardzo dobrze zapakowane jednak był "bubel".. ale o tym za chwilę.


Na pierwszy ogień wyjdzie Sówka. W sumie naszyjnik z sówką. Jest na prawdę śliczna od a do z. Nie mam do niej żadnych zastrzeżeń, przyszła cała i piękna. 



Na drugi ogień postanowiłam Wam wrzucić a'la naszyjnik przypinany do kołnierza bluzki. Wszystko super, podoba mi się niesamowicie, ale jest też i DUŻY minus. Otóż, aby "założyć" ten naszyjnik trzeba zrobić dziurę w bluzce, żeby mogło się to zaczepić. Myślałam, że będzie jakiś klips, a tu takie buty.. No ale cóż, coś się z tym wymyśli! 


A teraz czas na .. BUBEL! Miał to być piękny pierścionek z "podobizną" króliczka, jednak.. przyszedł w kawałkach.. Może przy sprawdzaniu w izbie celnej coś się stało, a raczej musiało upaść. Nie zdziwiłabym się jakby sobie to jakaś paniusia przymierzała i gdy ściągała to jej spadło, no ale cóż. Mamy kropelkę to się sklei. Mimo wszystko jest piękny, taki jaki chciałam. 



A Wy, co sądzicie o mojej współpracy? Jak Wam podoba się biżuteria? Współpracowaliście może już z Born Pretty Store? I jak wrażenia? 

THANK YOU JENNY! ☺